Top10 Dram Japońskich

O dziwo nie zajęło mi wiele czasu wybranie dziesięciu dram, które najbardziej uwielbiam. Nawet nie wiem dlaczego, po prostu zerkałam na obejrzane tytuły i miałam „o, to, i to, i to”. Trochę ciężej było je ułożyć od jednego do dziesięciu, tym bardziej że po drodze okazało się, że ominęłam na liście niektóre tytuły… ale udało się. Nie będę rozpisywać się odnośnie fabuł, bardziej o samych aspektach, które mnie urzekły. I patrząc na tę listę, uznałam, że po części są to produkcje, które poruszyły we mnie jakieś nieznane mi dotąd struny emocjonalne, jakkolwiek to górnolotnie nie brzmi. Albo takie, które uważam za majstersztyki.

tdno

Czytaj dalej

Przegląd filmowy #1

Tak sobie pomyślałam, że skoro nie chce mi się pisać pełnych recenzji, że tak to ujmę, to może by jakoś w skrócie opisać ostatnio obejrzane filmy. Z dramami jednak byłby większy problem, bo są dłuższe, mają więcej wątków i ogólnie trudno się jakoś krótko o nich rozpisać, przynajmniej mnie. Chociaż z ankiety wynika, że ktoś chętnie by poczytał właśnie o dramach… Nie wiem, jak mam się do tego odnieść, serio. XD Bo teoretycznie ktoś tu zagląda i czegoś ode mnie oczekuje, ale w sumie mogę to traktować jako wypadek przy pracy, ponieważ wychodzę z założenia, że jeśli ktoś serio zaglądałby tu regularnie, to czasem by coś napisał… Przecież zostawienie raz na ruski rok komentarza nie boli, a ja przynajmniej wiedziałabym, że nie gadam sama ze sobą na tym blogu. XD Jakoś szczególnie mi to nie przeszkadza, przyzwyczaiłam się do liczby zero, aczkolwiek nie powiem, miło by było znaleźć tutaj jakiś komentarz. W nim też można napisać, już konkretniej, co by się poczytało. A zauważyłam, na przykład, że blogów o tematyce kpopu i kdram jest sporo po polsku, za to o japońskiej muzyce i kinematografii już nie bardzo, a chciałabym, żeby kiedyś ten blog skupił się właśnie na Japonii. Z drugiej strony pisanie recenzji i opinii na temat obejrzanego filmu/dramy (nieważne, z jakiego kraju) mija się z celem, jeśli nie przeczyta tego ani jedna osoba. Bo ja wiem, co uważam na temat danej produkcji, i nie muszę się z pustą przestrzenią dzielić swoim zdaniem. XD

I tak, wiem, że gadam sama do siebie i marudzę, ale dawno tego po prostu nie robiłam, a że zjazd mam za dwa dni, to i ochota na marudzenie wzrosła…
Tak czy inaczej, jeśli ktoś chce się podzielić opinią o tym, o czym piszę (o jakimś filmie, dramie, tłumaczeniu), to niech napisze komentarz i już. A jeśli ktoś chciałby poczytać o czymś, o czymś konkretnym, to też niech napisze, w końcu sugestie (wszystkie!) mile widziane~ I nie, nie gryzę. XD

***

ktk2
Czytaj dalej

Pierwsze Wrażenie x4 :)

Myślałam, że już w tym miesiącu nic nie wydam. Ale wiadomo, im sesja bliżej, tym człowiek znajduje sobie coraz więcej różnych zajęć, byle z dala od nauki. XD Ale nic to, dam sobie jakoś radę, przysiądę się i nauczę tego, co trzeba, po prostu trzymajcie kciuki. ^^
Przybywam z pierwszym wrażeniem w tym roku odnośnie japońskich dram. Miało być ich więcej, ale nie wiem, kiedy ja znajdę ochotę na większą ilość dramowych produkcji… Jeśli coś jeszcze obejrzę, to na pewno coś o tym naskrobię. xD I wiem, miało być podsumowanie dram z ubiegłego roku, ale na to trzeba poczekać, aż czasy się u mnie uspokoją. xD
A teraz lekki offtop – Harumi przyszalała, a właściwie jej Wena do pisania różnych dziwnych rzeczy. Założyłam sobie bloga z fanfickami na Heartbreaking Night. I zapraszam, jeśli ktoś lubi czytać ff o skośnookich przystojniakach. ^.^ Miałam się nie chwalić, ale co sobie będę, jak sobie mogę, może ktoś się skusi. =3

***

itsuka

Czytaj dalej

Seria Skośnooka cz. 1: Matsuda Ryuhei

Ach i uh, biłam się z myślami, czy tworzyć taką serię… Bo to mało ambitne, mało treściwe, w ogóle mało mało, ale za to cholernie czasochłonne… i wciągające. Wielu ciekawych rzeczy można się dowiedzieć o swoich ulubieńcach, tworząc taką notkę… I przy okazji doedukować w kwestii azjatyckiego show biznesu. I też poprawić sobie humor, bo mi dziś coś przez chwilę nie dopisywał, no ale tylko przez chwilę jak zawsze, więc to nic wielkiego~ Dodatkowo doszłam do wniosku, że blog to moje miejsce, więc pisze się tu o czym się chce, nawet jak to nie ma sensu, ładu i składu. Grunt, że piszący ma radochę, i niektórzy czytający również, bo można się pośmiać. A jeszcze jak ktoś lubi kogoś, o kim napiszę, to też się można doedukować. No, ale o Matsudzie mało, bo o nim to tu nie raz pisałam, więc ten temat jest zwałkowany w sumie. xP Ale na pewno następna notka z tej jakże zabójczohardkorowoamitnejseriiulubieńcówwtf będzie znacznie dłuższa, bo będę pisać o mojej aktualnej Fazie – czyli Harumi przeżywa miłość na nowo…
Wątpię, by ktoś ten twór przetrwał do końca, ale fajnie mi było o nim napisać >D W ogóle gadam od rzeczy, ale to dlatego, że zakręciłam się dramą „Time beetwen Dog and Wolf”, która nie jest na moje nerwy, ale idę gambarować dalej~!
Btw – podoba Wam się mój nowy szablon? Ciekawi mnie, ile on tutaj zostanie xD

***

Czytaj dalej