Z deszczu pod rynnę… / Trouble Man (JDrama) ~Pierwsze wrażenie

Gomen gomen gomen za to, że mam jeszcze tyle zaległości. Już pewną ich część nadrobiłam, ale jeszcze sporo przede mną. Jak wszystko mi się uda, to jutro powinnam już wszystko skomentować tak jak trzeba i zająć się normalnym życiem, bo już tylko rozszerzony angielski mi został, na którego i tak idę tylko dla rekreacji, bo więcej nić 5 punktów nie będzie. ;D Ale jakoś niespecjalnie mi na tym zależy, ważne, że z polskiego miałam max. ^^
No i przed państwem pierwsze wrażenie. Wyszło jak wyszło, ale mam nadzieję, że zachęcę kogoś do obejrzenia. ;) Notka z dedykacją dla Ayame, wielkiej fanki ‘Shalala Tambourine’ Shige. ^^ Mam nadzieję, że dzięki mojej notce szybciej obejrzysz Truoble Man. ^^

[PS. Musiałam to napisać w tytule notki – te powiedzenie od razu skojarzyło mi się z tą dramką tuż po pierwszym odcinku. ^^]

***

Czytaj dalej

Battle Royale II: Requiem

Po bólach i znojach napisałam tą recenzję. No cóż, nie powiem, żebym była z niej zadowolona, bo chyba trochę bez sensu wyszła, ale jak byście obejrzeli Battle Royale II: Requiem, to nie wiem, czy mówilibyście i pisalibyście z sensem…
W sumie to jestem prawie zdrowa (czego oznaką jest długość notki xD), ale jak rano się budzę, to mało szlag mnie nie trafi… Poza tym antybiotyk robi swoje, nie ma co. Ostatnio pisałam z koleżanką na gg, to jak potem przeczytałam naszą rozmowę, to stwierdziłam, że obie byłyśmy chyba na jakichś prochach… Taki bezsens nam wyszedł. Ze śmiechu mało nie padłam. xD
Do tego cierpię na nieuleczalnego lenia, którego chyba nikt i nic nie pokona… Aż przykre. A powinnam tyle rzeczy zrobić… Ehh, nieważne. Jak chcecie się pośmiać, to zapraszam do recenzji. xD

***

Czytaj dalej

Battle Royale / Batoru rowaiaru (2000)

Nie miałam pojęcia, że notka pojawi się tak szybko, ale się pojawiła. Biorąc pod uwagę mojego doła, matmę, zmęczenie i fakt, że jutro muszę wybrać się do szkoły (koniec świata…), to jestem z siebie dumna.

Dziś – recenzja. Sądzę, że film jest większości znany. Zajęłam się nim jako pierwszym dlatego, że podpowiedziała mi Reiko (inaczej do tej pory zastanawiałbym się, którym filmem się zająć). Jeśli ktoś się nie zgadza z moją opinią – nie musi, naprawdę. Jest to moja subiektywna recenzja, w której starałam się wziąć pod uwagę najważniejsze aspekty. Mam nadzieję, że pomoże ona zdecydować – w mniejszym lub większym stopniu – czy warto sięgnąć po Battle Royale w przypadku osób, które tego nie oglądały. A jeśli ktoś obejrzy i mu się nie spodoba, proszę nie mieć do mnie pretensji. Ile osób, tyle gust. I tak jeszcze na marginesie, oglądałam to dość dawno, więc jeśli coś mi się pokręciło, proszę mnie oświecić.

Acha! I chciałam jeszcze podziękować Alex! I tu również mam nadzieję, że pomogę zdecydować. : )

***

br

Czytaj dalej