Seria Skośnooka cz. 4: Lee Minki

Po miliardzie lat powraca! Kącik informacyjny odnośnie azjatyckich gwiazd. Nie mam pojęcia, kto powinien być następny, ale jeśli ktoś ma propozycje, to ja chętnie poczytam.

Uwierzcie, szukanie info o Minkim to jak szukanie igły w stogu siana. To jest człowiek enigmatyczny, który doprawdy doskonale dba o swoje życie prywatne (co się chwali!), bo nic o nim nie wiadomo.

lmk1st

Czytaj dalej

Seria Skośnooka cz. 3: Kamenashi Kazuya

Witam~ Muszę się pochwalić, że zdałam mojego pierwszego kolosa. Uczyłam się dwa dni pod rząd, oczy mnie już bolały od tych symboli fonetycznych i innych dziwnych rzeczy, no ale. Dzisiaj sobie odpoczęłam, ale jutro czeka mnie dużo roboty przy tłumaczeniach~
Za to od środy będę chyba non stop sprzątać i ogarniać różne rzeczy, żeby się do Świąt wyrobić. Biorę pod uwagę też blog, bo oprócz tej, planuję jeszcze trzy notki, lol.
A apropos bloga – pozmieniało się i mam nadzieję, że niektórzy to zauważyli, i się podoba. xD Chociaż może nie, bo tutaj nikt nie wchodzi. No, ale jeśli ktoś wchodzi i milczy, to prosiłabym, by się wypowiedział (chociaż raz) właśnie odnośnie bloga, nie musi być o notce. Poza tym komentarz możecie zostawić wszędzie, whatever, ja i tak go przeczytam. Więc jeśli macie jakieś sugestie co do notek/wyglądu, to piszcie. Np. jaką piosenkę mam przetłumaczyć (ofc koreańską z angielskiego, bo japońskie tłumaczy kochana Alex z japońskiego xD), czy o czym ma być któraś tam część Serii Skośnookiej, czy może powinnam napisać coś o jakiejś dramie. Poza tym jak widzicie (albo i nie – bo w mojej przeglądarce początkowo widać nie było), jest ankieta odnośnie JDram 2012, więc jeśli oglądaliście jakieś, to zagłosujcie. No, także widzicie, możecie mi zrobić ładny prezent gwiazdkowy komentarzem (KAŻDYM! :P).
No, a co do notki, to jak widać… fangirlowa. Zastanawiałam się, o kim mam napisać, a potem, czy w ogóle to wstawiać… ale jest. Naprawdę, przeglądanie różnych stron o ulubieńcu, składanie tego w logiczną całość zajmuje sporo czasu. Mam nadzieję, że komuś się spodoba, a nóż widelec ktoś dowie się o Kame czegoś nowego. xD

***

k1

Czytaj dalej

Seria Skośnooka cz. 2: Lee Jun Ki

Ale dziś był dzień… tak, a Massu jest maślany… no nic to. xD
Grunt, że naszła mnie ochota na The King and The Clown… w takich momentach przeklinam mój net za to, że mnie nie kocha. Życie jest takie okrutne. Ale ogólnie to życie jest piękne, czasem ma się tylko doła bo tak, dla zasady po prostu. A jeśli jeszcze dowiaduje się miliona faktów o swoim ulubieńcu i się o nich pisze, to w ogóle można się rozerwać. A aktualnie mam fazę na JunKiego… miłość odżyła na nowo, a ktoś mi marudził, że biedny spadł z piedestału na rzecz niejakiego MinKiego… gdzie tam, obaj chudzi, mieszczą się na jednym miejscu. xD
I zmieniłam nagłówek z NU’EST… na NU’EST, bo tamta fotka była po prostu smutna, a teraz jest idealnie =3
Jeszcze chyba nigdy nie dałam notki po notce, ale musi być ten pierwszy raz. No cóż, JunKi nie daje mi spokoju, więc musiałam się wyżyć, i tak mamy część drugą wspaniałej zabójczohardkorowoamitnejseriiulubieńcówwtf, ale to już jest istny referat, więc nie wiem, ile osób doczyta, bo to naprawdę jest DŁUGIE. Ale dla niego warto <3
Informacje brałam, głównie stąd, a resztę czytałam kiedyś i gdzieś… nie pamiętam gdzie, więc. xD Zresztą chyba będzie widać, co jest plotką, a co prawdą :)
PS. Właśnie zauważyłam, że ten wpis to moja równiutka notka numer 100! Yay~! xD (JunKi to ma fart, albo ja xD)

***

Czytaj dalej

Seria Skośnooka cz. 1: Matsuda Ryuhei

Ach i uh, biłam się z myślami, czy tworzyć taką serię… Bo to mało ambitne, mało treściwe, w ogóle mało mało, ale za to cholernie czasochłonne… i wciągające. Wielu ciekawych rzeczy można się dowiedzieć o swoich ulubieńcach, tworząc taką notkę… I przy okazji doedukować w kwestii azjatyckiego show biznesu. I też poprawić sobie humor, bo mi dziś coś przez chwilę nie dopisywał, no ale tylko przez chwilę jak zawsze, więc to nic wielkiego~ Dodatkowo doszłam do wniosku, że blog to moje miejsce, więc pisze się tu o czym się chce, nawet jak to nie ma sensu, ładu i składu. Grunt, że piszący ma radochę, i niektórzy czytający również, bo można się pośmiać. A jeszcze jak ktoś lubi kogoś, o kim napiszę, to też się można doedukować. No, ale o Matsudzie mało, bo o nim to tu nie raz pisałam, więc ten temat jest zwałkowany w sumie. xP Ale na pewno następna notka z tej jakże zabójczohardkorowoamitnejseriiulubieńcówwtf będzie znacznie dłuższa, bo będę pisać o mojej aktualnej Fazie – czyli Harumi przeżywa miłość na nowo…
Wątpię, by ktoś ten twór przetrwał do końca, ale fajnie mi było o nim napisać >D W ogóle gadam od rzeczy, ale to dlatego, że zakręciłam się dramą „Time beetwen Dog and Wolf”, która nie jest na moje nerwy, ale idę gambarować dalej~!
Btw – podoba Wam się mój nowy szablon? Ciekawi mnie, ile on tutaj zostanie xD

***

Czytaj dalej