Pierwsze wrażenie: Flower of Evil

Znów dawno mnie tu nie było, ale nie wydaje mi się, żeby to się zmieniło, nie umiem nauczyć się regularności. Niemniej postaram się, jak zawsze. Dziś co prawda krótko, ale za to treściwie. :)

flwr

Baek Heesung oraz Cha Jiwon to szczęśliwe małżeństwo, posiadające małą córeczkę. Kobieta stoi na straży prawa, natomiast Heesung trudni się kowalstwem. Wszystko układa się idealnie, oboje zdają się spełniać zarówno zawodowo, jak i rodzicielsko. Niestety na idealnym obrazku powoli powstaje pęknięcie, spowodowane przeszłością mężczyzny, o którą Jiwon nie podejrzewałaby go nawet w najśmielszych koszmarach.

Przyznam, że po zapowiedziach czułam ekscytację przez wzgląd na fabułę. Żaden to spojler – Junki gra tu rzekomo psychopatycznego mordercę, lecz nie uwierzę aż do ostatniego odcinka. Moje trust issues weszło już na etap, że nie ufam nawet dramom, zresztą po tylu rolach Lee, gdzie non stop gra tę samą postać, trudno uwierzyć mi, że jego bohater rzeczywiście okaże się tu wyrachowanym mordercą, który tylko udaje przykładnego obywatela. Owszem, są ku temu przesłanki, co mnie bardzo cieszy, niemniej nie nakręcam się na coś zaskakującego.

Trochę bałam się głównej pary, ponieważ jego żonę gra Moon Chaewon, którą już widziałam u jego boku, i w tamtym serialu (Criminal Minds) to kompletnie nie zagrało, zero jakiejkolwiek chemii. Tutaj jest o wiele lepiej, co mnie pozytywnie zaskakuje i – co z drugiej strony jest zadziwiające, wziąwszy pod uwagę, że Heesung ma być tylko przykrywką dla psychopaty.

Ogólnie moim skromnym zdaniem obsada póki co daje radę. Nie wiem co prawda, czy Junki wyjdzie ze swojej strefy komfortu, choć mogłoby być miło. Tak czy siak moje serce zdobywa tutaj jednak Seo Hyunwoo. Widziałam go tylko w jednej dramie, ale tam grał tak zupełnie inną postać niż tutaj, że oglądanie go w takiej odsłonie to dla mnie czysta przyjemność. W The Lies Within był przekonujący i zdaje mi się, że tu będzie tak samo. Właśnie takich aktorów podziwiam – w każdej produkcji pokazujących nową twarz.

Same sprawy dość ciekawe. Nie nazwałabym ich świeżymi, zbyt wiele detektywistycznych seriali obejrzałam, bym poczuła się wybitnie zaskoczona, lecz prezentują zadowalający poziom. Logicznie też niczego sobie, także strona dramy dźwigana przez Moon Chaewoon cechuje się przyzwoitością.

Ogólnie, po dwóch pierwszych odcinkach, mogę powiedzieć, że mi się podoba. Nie nastrajam się na coś szałowego, podchodzę do Flower of Evil bardzo ostrożnie przez wzgląd na historię ról Lee Junkiego, jednak w porównaniu do poprzednich jego dram, ta wydaje się lepsza. Mam nadzieję, że dalej będzie mnie zaskakiwać tylko pozytywniej, a nie w tę drugą stronę.

W każdym razie póki co polecam z czystym sumieniem. Nie wydaje mi się, by ten tytuł zszokował czymś świeżym i niesamowitym, lecz liczę, że zostanie na dobrym poziomie. Pierwszy odcinek mnie nie rozczarował, także na razie obserwuję tę dramę pozytywnie.

Po polsku do obejrzenia na lizards@deep.

4 komentarze do “Pierwsze wrażenie: Flower of Evil

  1. Też to oglądam i osobiście jestem zachwycona, dawno mnie żadna drama tak nie wciągnęła, zwłaszcza koreańska. Osobiście bardzo lubię oboje głównych aktorów, więc też od razu plus i fabuła też trzyma poziom. A tego aktora, o którym pisałaś, to musiałam wygooglować, bo nie skojarzyłam, pisz na przyszłość od razu, kogo gra, będzie mi łatwiej xD Ale zgadzam się jak najbardziej, dziennikarz zdobył moje serce, zwłaszcza w trzecim odcinku, który nie wiem, czy już widziałaś, więc nie będę spoilerować :P Boję się tylko, żeby nie zepsuli na koniec, bo niestety wiele dram, które zaskakująco dobrze się zaczynają, to zaskakująco słabo się kończą. Dlatego mocno trzymam kciuki, żeby tu jednak utrzymało poziom do końca.

    • ja może też bym inaczej podeszła, bardziej entuzjastycznie, ale po doświadczeniach z junkim musi ponownie zasłużyć na moje zaufanie xD
      no właśnie jestem po drugim odc, na dniach pewnie trzeci zobaczę
      Dziennikarz rlz xD

  2. Skoro chciałam wrażenia, to jestem xD
    Właściwie zgadzam się póki co we wszystkim co napisałaś ;p
    Drama zapowiada się dobrze, fajny klimat, ciekawa tajemnica, szybko się ogląda, więc na ten moment nie ma co narzekać xD
    Choć osobiście jednak już wątpię, żeby Junki wyszedł ze swojej strefy komfortu… Niemniej jak zawsze gra świetnie xD
    Liczę, że sama drama poziom utrzyma ;)
    Co do Seo Hyunwoo, to niezły kontrast mam od razu po The Lies Within xD

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s