Dramowa lipa #1: Hi! School – Love On

Udało mi się napisać tę „recenzję”. Cóż, umownie to tak nazwijmy, bo to trochę wydumane słowo jak na moje wypociny. Niemniej jestem z siebie dumna, w końcu wyrzuciłam z siebie negatywne emocje dotyczące tej produkcji. Dlatego od razu ostrzegam – jeśli ktoś tu zajrzy, a nie chce czytać tego, jak nie znoszę tej dramy, to lepiej niech nie czyta…

Przy okazji stworzyłam nową kategorię – wpisy o dramach, które są koszmarkiem. Na przykład jak ta. Póki co nie mam innej na oku, bo nic tak fatalnego ostatnimi czasy nie widziałam, nie licząc pierwszego odcinka L’a (o zgrozo – znów o aniele…), lecz to trochę mało, żeby oceniać całość (choć i tak to zrobiłam, ale cii xD). Tak czy siak chciałabym tu wrócić w wakacje, bo się stęskniłam za tym blogiem, ale zobaczymy, co przyniesie lato.

Czytaj dalej „Dramowa lipa #1: Hi! School – Love On”

Pierwsze wrażenie: Angel’s Last Mission: Love

Wracam po nie tak długiej przerwie. :D Tym razem nie będzie tak sympatycznie… cóż, w zasadzie w ogóle nie będzie. Moje rozczarowanie sięga słońca, ale o tym poniżej. Planuję wstawić długą recenzję High School – Love On, ale coś mi nie idzie. Chyba po prostu ta drama tak mi się nie podobała, że nie chce mi się nad nią ślęczeć… Albo może jest tak ładna pogoda, że wolę pospacerować z psem. Tak czy siak, kończę też Todome no Kiss, więc o tej dramie też planuję coś napisać. :)

Czytaj dalej „Pierwsze wrażenie: Angel’s Last Mission: Love”

Pierwsze wrażenie: In Hand

Pojawiam się szybciej, niż sama sądziłam. Ostatnio dość sporo oglądam japońszczyzny, co zdecydowanie sprawia mi w większości przypadków lepszą frajdę niż koreańszczyzna, choć to oczywiście nie jest reguła. Niemniej kolejną rzeczą, o której planuję tu napisać, jest High School – Love On, bo w przypadku tej dramy mam bardzo wiele do powiedzenia. Tymczasem moje pierwsze wrażenie chyba od lat. Także za długa ta notka nie będzie, lecz liczę, iż w miarę konkretnie i na temat.

Czytaj dalej „Pierwsze wrażenie: In Hand”

Top5 Kdram

Witam! Oj, znów mnie tu nie było. I pewnie dłuuugo nie będzie. Po prostu nie potrafię być regularna. Wiem na pewno, że muszę przywrócić Serię Skośnooką (skrót brzmi… dwuznacznie), bo mi się wtedy podobał zamysł, a teraz pewnie wyglądałoby to lepiej, bo jednak troszkę czasu minęło i potrafię celniej ocenić, co jest istotne, a co mniej. Jeśli ktoś ma propozycję, kto byłby po Junkim, Kame i Matsudzie, proszę o komentarz, rozpatrzę wszelkie możliwości, póki będzie to ktoś, kim w jakimś stopniu się interesuję. Póki co w związku z tym, że troszkę więcej kdram mi się ogląda, wracam z piątką ulubionych.

Czytaj dalej „Top5 Kdram”

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑